Sokółka jest miastem od 413 lat

W poniedziałek 28 lutego 2022 roku mija dokładnie 413 lat od dnia, kiedy król Zygmunt III Waza potwierdził swoim podpisem dokument, na mocy którego Sokółka otrzymała prawa miejskie.

Najstarsza pisemna wzmianka o Sokółce pochodzi z 1524 roku, kiedy to król Zygmunt Stary nadał te ziemie swojej małżonce Bonie Marii ze Sforzów.

Sokółka

Z nazwą Sokółki wiąże się wiele legend i opowieści. Jedna z nich jest związana z pewną anegdotą dotyczącą króla Zygmunta III. Według tej żartobliwej opowieści, król zniecierpliwiony podróżą podskakującym na wybojach powozem, miał zapytać swojego woźnicę, czy ma jeszcze kółka. Ten ponoć odpowiedział, że oczywiści „so kółka Panie”. Poważniej rzecz ujmując, jeśli chodzi o pochodzenie nazwy naszego miasta, jego źródeł należy prawdopodobnie szukać w myśliwskich charakterze królewskiego dworku i łowieckim obyczaju polowania z użyciem sokołów.

NADANIE PRAW MIEJSKICH SOKÓŁCE – oryginalny tekst:

„Zygmunt III Bożą miłością król Polski, wielki Kniaź Litewski, Ruskie, Pruskie, Żmojdzkie, Mazowieckie, Inflantskij a Szwedzkiej, Gotsk, Wandalski dziedziczny Król etc., etc. Oznajmujem thym listem naszym iż za wolią y rozkazaniem naszym urodzone Jerzy Scypion Campo Dwoiranin nasz a Stephan Nieszkowskij Sędzia Grodski Grodzieńskiej rewizorowie oth nas za prośbą wielmożnego Jarosza Wołłowicza Podskarbiego Ziemskiego i pisarza Wielkiego Xięstwa Litewskiego Cywuna Pojunskiego dzierżawcy Upickiego y Rudnickiego zesłane na zrewidowanie leśnictw naszych Kryńskiego, Odelskiego, Kuźnickiego i Molawickiego na ten czas tegoż wielmożnego Podskarbiego, jako i opatrując te rewizje, czyniąc tam wszelki porządek i chcąc s pouczeniu naszego miasteczka Sokolskie w leśnictwie kuźnickim założyć pewną liczbę placów przez mierznika naszego przy dworze nowo zbudowanym Sokoldskim na gościńcu wielkim z Grodna do Knyszyna i do Tykocina idącym w końcu sioła Sokołdki wymierzyli, a iż miasteczko budować się bez wolności naznaczonej nie może , proto i w tym tymże rewizorom naszym przypatrzywszy się placom i morgom do nich naznaczonym, że prorobek na syrom korzeniu być music, wolią jesmo do pewnego czasu naznaczyć im bieleli, czemu wszyśśkiemu pomienionych Sędzia Grodzkij Grodzieński szlachetny Stephan Nieszkowskij Rewizor nasz przypatrzywszy się do tego nowo założonego miasteczka zjechawszy postanowienie uczynił i list swój na to mieszczanom Sokołdskim dał, który słowo do słowa tak się w sobie maje: Stephan Nieszkowskij Sędzia Grodzskij Grodzieński Rewizor w leśnictwach Jego Królewskiej Mości Krynskim, Odelskim, Kuźnickim i Molawickim Dzierżawy Wielmożnego Pana Jego Mości Jarosza Wołłowicza Podskarbiego Ziemskiego i Pisarza Wielkiego Księstwa Litewskiego Ciwona Pojarskiego dzierżawcy Upitskiego i Rudnickiego odnajmuje, że za rozkazaniem jego Królewskiej Mości listowym będąc je zesłanym i spolnie s kolego moim J. Mości Panem Jerzym Scypionem Campo dworzaninem JKM. odpruwając rewizje w tych lennictwach przy dworze JKM nowo zbudowanym w Sokołdzie na gościńcu wielkim z miasta JKMci Grodzieńskiego do Tykocina i do Knyszyna należącym, wymierzyliśmy na miasteczko placów dwadzieścia, na których ma być dobrze pobudowanych domów wjezdnych gościnnych cztery, mają dla ludzi przejezdnych wszelki napitek i żywność ku przedaniu, który mają mieć do tych stodół swych po dwa pliacow i po pół włóki ziemi, a na inszych pliacach rzemieślnicy wszelcij osiadać i domami swemi budować mają  jako może być najlepszej każdy z nich wedle przemian swego, który rzemieślnicy do pliaców swych mieć mają po sześć morgów, jakoż im na to dombrowy niewyrobionej przez szkody puszczy J.K.M. jest zatwierdzony i w posesje podano i już nie mało ludzi dobrych rzemieślników różnych na tych placach osiadłych jest. A iż do tego czasu targi w onym miasteczku nie byli dostatecznie obwołane. A  tak ja za wolą i rozkazaniem J.M. Pana Podskarbiego zjachawszy do tej dzierżawy leśnictwa postanowiłem w każdy tydzień w poniedziałek, na który dzień ludzie zewsząd zbożem wszelakim i dostatkiem z kupiami swemi co kto ma ku przedaniu na targ zgromadząc się mają, a mieszczanie tameszni wszelach handlow swoich wedle przemożenia swego i wszelakich szynków w domach swych wolno, kromia dawania wszelkich podatków do skarbu JKM, dobrowolnie na siebie, zażywać mają, na co postanowiłem i dałem wolności na sześć lat zupełnych to jest począwszy od nowego lata do początku roku dzisiejszego 1609 aż do wyjścia sześciu lat zupełnych to jest do roku, który ma potym pisać będą 1615 okromia wszelakiej przeszkody w pożytkach swoich. A inni poddani JKM w siołach osocznicy w siele Bohuszewo i we wsi Sokolce także i poddani plebani sokolskiej ku przedaniu piw, gorzałek i innych napitków i nijakiego przekupstwa ku przeszkodzie tym mieszczanom nie mają zażywać urząd dworny sokolski przestrzegać powinien, a po wyjściu wolności im naznaczonej to jest sześciu lat zupełnych powinni będą do skarbu Króla JM powinność wszelaką pełnić według postanowienia odm rewizorów JKM im uczynionego i na tam dał tym mieszczanom sokolskim ten mój list pod pieczęcią swą i podpisem ręki mej, działo się w Sokółce dnia 10.I. roku Bożego 1609 w tego listu pieczęć  przyciemniona i podpis ręki tymi słowy Stephan Nieszkowski ręką własną. A tak my Gospodarz ten list oglądawszy  na czołem bicie pomienionych mieszczan Sokolskich pozwoli wszyten list pomienionego rewizora naszego we wszystkich punktach i artykułach stwierdzamy i przy mocy zachowujemy do czasu w nim opisanego, chcąc mieć po teraźniejszym leśniczym i na potem będących aby do czasu w tym liście rewizorskim opisanym zachowali byli i nijakiej powinności do skarbu naszego na nich nie wyciągano, a iż kapszczyzna z tego sioła Sokółki, którego końcu te miasteczko założone jest do skarbu należąca do pomienionego czasu płacona być nie ma, to osobliwym listem naszym do wiadomości skarbowej do ręki naszej własnej pieczęć W.X.L. przycisnąć jeno woleli, Warszawa 28.II.1609”. 

(DB)


Zobacz również