Mikołajki w bibliotece

Mikołajki w Bibliotece Publicznej w Oddziale dla Dzieci już za nami! Co tam się działo!

Zdjęcie grupowe

Pomocnice Mikołaja to zawsze gotowa do pracy i czuwająca nad wszystkim Krysia, a Marta – to ta osóbka wiecznie zakręcona jak jej okulary! Boże Narodzenie pomyliła z Wielkanocą i już chciała wieszać na choince pisanki, zamiast stroika przyniosła koszyczek ze święconką i zajączkiem wielkanocnym! No to się dzieci zdziwiły! Przecież przyszły świętować Mikołajki! Krysia jednak szybko poukładała w główce zwariowanej skrzatki wszystkie klepki – przyniosła Marcie kalendarz i, oczywiście okulary, żeby ta ten kalendarz zobaczyła! Wtedy wszystko poszło gładko!

Była mikołajkowa baśń w formie Kamishibai, zagadki świąteczne i szalony taniec dedykowany dla Mikołaja, który ciągle się opóźniał z przybyciem. Skrzatki wpadły więc na genialny pomysł, by wśród dzieci znaleźć godnych pomocników Mikołaja! Grunt to przecisnąć się przez komin oraz trafić celnie pod choinkę z prezentami. Wszyscy sprawdzili się doskonale, więc Mikołajowi nie zabraknie czasu, by każdemu dostarczyć jego podarunek. Tęskniliśmy za Mikołajem, więc wykonaliśmy jego portrety, a przy okazji wspólnie doszliśmy do wniosku, że to nie za prezentami tak tęsknimy, ale za nim samym, za Mikołajem i jego obecnością przy nas… Tak jak tęsknimy za tymi, których kochamy. Zrozumieliśmy, że to człowiek dla człowieka może być prezentem i to tym najważniejszym…Wtedy oczywiście, zwariowana skrzatka, Marta, wpadł na nieziemski pomysł: trzeba sprawdzić, czy każdy z nas potrafi być prezentem i już zabrała się do pakowania dzieci w kartony!!! Tak pięknych prezentów nigdy nie widzieliście, na pewno!

Było mnóstwo mikołajkowego szaleństwa, śmiechu i trochę refleksji, ale prezentów też nie zabrakło, bo Mikołaj o nikim nie zapomina i dzieci dostały swoją świąteczną porcję słodkości. Takie Mikołajki mogłyby być codziennie!

(MWS)


Zobacz również