Logo Gminy Sokółka

W zdrowym ciele – zdrowy duch. Sześć spotkań, wiele refleksji i ważnych lekcji o życiu Czy można zachorować z emocji? Czy ciało pamięta to, o czym chcielibyśmy zapomnieć? Jak odnaleźć równowagę w świecie pełnym napięć i codziennych wyzwań?

Ocena 0/5

W zdrowym ciele – zdrowy duch. Sześć spotkań, wiele refleksji i ważnych lekcji o życiu
Czy można zachorować z emocji? Czy ciało pamięta to, o czym chcielibyśmy zapomnieć? Jak odnaleźć równowagę w świecie pełnym napięć i codziennych wyzwań?

 

Na te i wiele innych pytań szukaliśmy odpowiedzi podczas sześciu spotkań warsztatów prozdrowotnych z Ewą Bieszczad, realizowanych w ramach projektu „W zdrowym ciele – zdrowy duch”, dofinansowanego z dotacji budżetu Województwa Podlaskiego w ramach zadania „Współpraca z podlaskimi radami seniorów”.

Każde spotkanie było okazją do zatrzymania się na chwilę, przyjrzenia się sobie, swoim emocjom, doświadczeniom i potrzebom. Wspólnie odkrywaliśmy, jak wiele zależy od tego, co dzieje się nie tylko w naszym ciele, ale również w naszej głowie i sercu.

Podczas kolejnych warsztatów poruszaliśmy niezwykle ważne zagadnienia:

•      Czy można zachorować z emocji? – o stresie, emocjach i ich wpływie na nasze ciało.

•      Kręgosłup życia – o napięciach, przeciążeniach i psychologii bólu.

•      Czy nasze ciało pamięta to, o czym chcielibyśmy zapomnieć? – o wpływie przeżytych doświadczeń, emocji i stresu na samopoczucie, poczucie własnej wartości oraz relacje z innymi.

•      Osobowość, przekonania, wewnętrzny dialog a zdrowie – o tym, jak sposób myślenia o sobie wpływa na nasze życie.

•      Dojrzałość emocjonalna i dobrostan – o samoświadomości, akceptacji i budowaniu wewnętrznej równowagi.

•      Układ nerwowy w równowadze – o tym, jak zadbać o siebie, odnaleźć spokój i lepiej radzić sobie z codziennymi wyzwaniami.

Ewa Bieszczad w bardzo przystępny, a jednocześnie inspirujący sposób pokazywała nam zależności między emocjami, przewlekłym stresem, napięciem i funkcjonowaniem organizmu. Dowiedzieliśmy się, jak nasze doświadczenia mogą wpływać na reakcje ciała, napięcie mięśniowe, poczucie bezpieczeństwa, sposób postrzegania samych siebie i budowania relacji z otoczeniem.

Z wiekiem coraz bardziej przekonuję się, że zdrowie zaczyna się także w naszej głowie i sercu. Troska o siebie to nie tylko aktywność fizyczna, odpowiednia dieta czy regularne badania. To również umiejętność rozpoznawania własnych emocji, radzenia sobie ze stresem, dbania o wewnętrzny spokój i pielęgnowania dobrych relacji z ludźmi.

Z wiekiem gromadzimy nie tylko lata, ale także doświadczenia – te piękne, które dodają nam skrzydeł, i te trudniejsze, które czasem pozostawiają w nas ślad. Nie na wszystko mamy wpływ, nie każdej trudnej sytuacji możemy uniknąć, ale możemy uczyć się, jak sobie z nią radzić. Możemy też nauczyć się patrzeć na siebie z większą życzliwością i wyrozumiałością.

Szczególnie ważne stały się dla mnie refleksje dotyczące relacji międzyludzkich, pamięci i przeżywania straty. Zbliżające się listopadowe dni zadumy przypominają nam o tych, którzy odeszli, ale na zawsze pozostali w naszych sercach. Nie zawsze potrafimy znaleźć słowa, które przyniosą ulgę drugiemu człowiekowi. Czasem największym darem, jaki możemy ofiarować osobie przeżywającej trudne chwile, jest po prostu nasza obecność. Bycie obok, wysłuchanie, podanie ręki, wspólne milczenie. Pozwolenie na łzy i wspomnienia – bez oceniania i pośpiechu.

Bo dobre relacje, empatia i bliskość drugiego człowieka są niezwykle ważną częścią naszego dobrostanu.

Wyszłam z tych spotkań z jedną szczególnie ważną myślą: przeszłości nie zmienimy, ale wciąż mamy wpływ na to, jak przeżyjemy kolejne dni. Nigdy nie jest za późno, by bardziej słuchać siebie, odważyć się na coś nowego, spełnić choćby małe marzenie, powiedzieć komuś dobre słowo i po prostu cieszyć się życiem.

Podczas ostatniego spotkania rozmawialiśmy o tym, jak zadbać o układ nerwowy w równowadze. Ale tak naprawdę była to opowieść o życiu, o nas samych, naszych potrzebach, relacjach i o tym, co nadaje życiu sens.

Szczególnie zapadła nam w serca piękna myśl:

„Młodość pyta: Jak zdobyć świat?
Dojrzałość może zapytać:
Jak żyć w świecie, który już mam, z większą radością i wdzięcznością?”

I chyba właśnie w tych słowach kryje się mądrość dojrzałego życia. Nie chodzi już tylko o to, by zdobywać, osiągać i gonić za kolejnymi celami. Chodzi również o to, by dostrzegać piękno codzienności, cieszyć się obecnością bliskich, pielęgnować przyjaźnie, być ciekawym świata i nie przestawać się rozwijać.

Na zakończenie warsztatów Ewa Bieszczad skierowała do uczestników słowa, które pięknie podsumowały całą naszą wspólną drogę:

„Dziękuję, że mogę się od Was uczyć, wymieniać energię i wspólnie odkrywać, że na rozwój, ciekawość świata i radość życia nigdy nie jest za późno. Chciałabym Wam życzyć, żebyście zawsze patrzyli na siebie z życzliwością, nie tracili ciekawości świata i pamiętali, że nigdy nie jest za późno na radość, marzenia i nowe początki”.

Sześć spotkań dobiegło końca, ale mam nadzieję, że wiele z poruszonych tematów pozostanie z nami na długo. Zostaną refleksje, nowe spojrzenie na siebie, inspiracje i przekonanie, że warto troszczyć się o zdrowie w każdym jego wymiarze.

Pamiętajmy: nie starzejemy się wyłącznie z upływem lat. Starzejemy się również wtedy, gdy przestajemy być ciekawi świata, tracimy kontakt z własnymi potrzebami i zapominamy, że wciąż mamy po co się rozwijać.

A my? My nie zamierzamy tracić tej ciekawości.

Bo na zdrowie, rozwój, marzenia i radość życia nigdy nie jest za późno.

 

Tekst: Halina Otoka

Foto: Tadeusz Otoka

 

#MiejskaRadaSeniorówwSokółce

#GminaSokółka

#WojewództwoPodlaskie

 

powrót do kategorii
Następny
Spodobała Ci się informacja? Zostaw nam swoją opinię
- to dla Ciebie staramy się być najlepsi, a Twoje zdanie bardzo nam w tym pomoże!
Twoja ocena
Ocena (0/5)

Pozostałe
aktualności